Tradycyjna wycieczka na Zamek Lipowiec. Wyszło 120km czas wycieczki 8,25 z czego jazdy 6,40. Jestem bardzo zmachany.
Próba sił na pagórkach. W sumie wykręciłem 1200 przewyższeń bo dojechania do końca założonej trasy nie udało się dokonać z powodu deszczu, który mnie dopadł w Ojcowie. Jestem zmęczony ale zadowolony. 96km przejechałem.
dzisiaj 70 km na szosce. Troche schłodziła mnie prędkość. Jechało się fajnie lekko szczególnie jak upał zelżał.
próba sił w XC. No cóż mam jednak zbyt duży opór w głowie by zjechac niektóre zjazdy, a i siła na podjazdach jeszcze nie taka jakiej bym oczekiwał. Trzeba troche jeszcze potrenowac by móc wystartowac w maratonie.
Po kilku dniach przerwy przejechałem dzisiaj 98,55 km Szkoda bo troche zabrakło do setki. Tempo mocne. Cieszy mnie reakcja organizmu na wysiłek i bezproblemowe pokonywanie górek mocnym tempem.
Ojców i ćwiczenie techniki na podjazdach. Trochę brakuje mi motywacji do mocnej jazdy ale wyjazd uważam za udany a mój poziom powoli rośnie. Musze częściej ćwiczyć niektóre z tych podjazdów.
wyjazd szoska na północ i przejechane 53km.
I udało się przejechać na sucho 100km. Co prawda troche mało przewyższeń ale obawiałem się deszczu i pojechałem na północ. Zeględu na kierunek wiatru była to dobra decyzja. Jeszcze trochę musze popracować bo średnia wychodzi ciągle poniżej 25km/h
43km na szosce w tempie regeneracyjnym. Samopoczucie znakomite jutro planuję dłuższą i bardziej pofałdowaną trasę.
dzisiaj ponownie wietrzyłem płuca w Lasku. Muszę powiedzieć, że coraz fajniej mi sie jeździ po Lasku. Coraz więcej miejsc podjeżdżam i na zjazdach tez nie odpuszczam. Mam nadzieję, że to zaprocentuje.
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 36 628 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
No cóż jestem płci męskiej i mam 47 lat. W wieku 41 lat postanowiłem zostać kolarzem górskim. Po przeczytaniu Biblii treningu kolarza górskiego postanowiłem sobie zbudować plan przygotowań do sezonu. Ten blog jest rodzajem dziennika treningowego i ma mnie dopingować do systematycznego wysiłku. Jestem bardzo ciekawy jakie przyniesie rezultaty. Na razie mogę się pochwalić poprawą samopoczucia i kondycji psycho-fizycznej To już 3 rok jak systematycznie pracuje nad sobą.
Niestety, ale ze względu na wypadek muszę zmienić swoje zainteresowania i formę aktywności. Nie mam jeszcze na to pomysłu.
W tym roku próbuję wrócić do częstszej jazdy na rowerze. Będzie ona bardziej wycieczkowa niż wyścigowa ale podstawowym celem jest poprawa kondycji i samopoczucia.
jest to mój dziennik treningowy
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: